Copyright © Julian Brudzewski 2011-14

Sunday, 21 January 1900 00:00

Dzisiaj jest

Nauka ortografii

W nauce o języku używa się takich pojęć jak wymienność głosek czy oboczne postacie rdzenia. Aby nauczyciel mógł zwiększyć świadomość słowotwórczą dzieci, musi:

 

1.    sam dobrze rozumieć podstawowe zjawiska słowotwórcze (pamiętamy oczywiście, że zwykle nie jest filologiem)

2.    interesować się językiem ojczystym, lubić go i poprawnie używać

3.    umieć bawić się językiem, eksperymentować na jego granicy

4.    umieć opowiadać o języku z użyciem terminologii przyjaznej i zrozumiałej dla dzieci.

 

W szkolnych klasach wiszą piękne plansze z listą wyrazów z „ó”, które nie wymienia się na „o”. Wiemy oczywiście, dlaczego w wielu z tych wyrazów jest „ó” zamknięte, a nie „u” otwarte. W niektórych przypadkach istnieje polski wyraz pokrewny z „o”, w niektórych trzeba szukać dalszych krewnych w innych językach, jak czeski, rosyjski czy niemiecki. Czasem odpowiednie słowo pokrewne istniało w języku prasłowiańskim, staro–cerkiewno–słowiańskim lub staropolskim. Podobnie sprawy się mają z innymi głoskami. W każdym razie dzieciom o tym się nie mówi, pozostając przy spisie słów, których pisowni nie można łatwo uzasadnić i dlatego trzeba nauczyć się ich na pamięć. Ale dlaczego właściwie nie mamy powiedzieć dziecku, że róża jest spokrewniona z Rozalią, skóra z korą, czy kłódka z kłodą? Cały problem bierze się stąd, iż wymienność głosek tradycyjnie rozumiana jest jako zmiana głoski praktycznie tylko przy gramatycznej transformacji wyrazu (zmianie przypadku, liczby, osoby, rodzaju, czasu etc.)
Z ciekawszego obszaru słowotwórstwa proponuje się jedynie zdrobnienia i zgrubienia.

 

Rozejrzyjmy się nieco po wyrazach z niewymiennym „ó” zamkniętym oraz z „rz”.

 

>   Sójka jest w pewnych regionach znana jako sojka. Obie formy są zdrobnieniem od słowa soja.

>   Od słowa róża pochodzi piękne imię Rozalia, zdrobniale Rózia. Widać więc, że w całej rodzinie jest o–ó oraz z–ż–ź.

>   Wróżka i wróżby są spokrewnione ze słowem wrogi, czyli niesprzyjający. Kiedyś bowiem wróżby miały tylko znaczenie negatywne i zawsze chodziło o przewidywanie niesprzyjających okoliczności.

>   Płótno pochodzi prawdopodobnie od słowa płat (tkaniny). Ciekawostką jest fakt, że płaty cienkiego płótna były tysiąc lat temu środkiem płatniczym i stąd wzięły się słowa płacić, zapłata, opłata etc.

>   Bliski krewniak słowa góra to czeska hora (np. szczyt Mlada Hora = Młoda Góra). Ale mamy też czysto polskiego krewnego – nazwę Gorce.

>   Słowo skóra pochodzi w prostej linii od słowa kora. Zresztą skóra człowieka czy zwierzęcia pełni dokładnie tę samą funkcję co kora drzewa czy krzewu. Do tej samej rodziny należy także słowo skorupa, korek, koryto, a nawet słowo korzyść (dlatego mamy tu „rz”).

>   Słowo stróż należy do wielkiej rodziny rdzenia strog/stroż/strzeg/strzeż/..., który ma ogólne znaczenie związane z natężeniem uwagi i podwyższoną czujnością. Do rodziny tej należą takie słowa, jak ostrzegać, ostrzeżenie, ostrożnie, strzeż, straż, i inne pochodne. Pokrewieństwo e–a–o–ó  wyjaśnia pisownię ó, zaś pokrewieństwo głosek g–ż powoduje ponadto, że oczywiste staje się  w tych słowach użycie „ż”.

>   Słowo chór pochodzi od łacińskiego corus o tym samym znaczeniu. Bardziej znanym krewniakiem chóru jest włoskie słowo coro, znane choćby z nazwy słynnego chóru dziecięcego „Piccolo Coro dell’Antoniano”. Na szczęście mamy także polskie spokrewnione słowo – chorał.

>   Kłódka pełni dziś tę samą funkcję blokowania drzwi, co niegdyś kłoda.

>   Słowa włóczka, włókno, a także włócznia pochodzą od czasownika wlec, przodka wielkiej rodziny, gdzie spotykamy takie słowa jak włóczyć się, powłóczysty, włóknisty, nawlókł, powłoka, powlekać, powłoczka, etc. Do starszej części tej rodziny należy ponadto sieć rybacka włok zwana też włók, sanie chłopskie znane jako włoki, narzędzie rolnicze o nazwie włoka, a w końcu włók jako dawna miara powierzchni gruntu. Z kolei wspomniana włócznia podobno bywała dość długa i nawet przypięta do siodła, zwykle wlokła się po ziemi.

>   Kurz to rzeczownik utworzony od czasownika kurzyć czyli dymić. Do tej samej rodziny należy przymiotnik kurny (= związany z dymem), znany z wyrażenia kurna chata, czyli chata bez komina, zwykle zadymiona. Jest to o tyle ciekawe, że wielu ludzi sądzi, iż w kurnej chacie ludzie mieszkali z kurami i stąd taka nazwa.

>   Słowo kożuch piszemy z „ż”, ponieważ pierwotnie był robiony ze skóry nie owcy, lecz kozy. Przy okazji warto wspomnieć, że skóra to po rosyjsku koża (кожа). Gdyby robiono ubranka z kory, wtedy być może w nazwie byłoby „rz”.

>   Bardzo interesujący jest prawdopodobny powód, dla którego słowo wieża piszemy przez „ż”. Pierwotnie był to bowiem namiot (urządzenie wówczas nieznane Słowianom), który po postoju składało się i wiozło ze sobą. Dlatego słowa wieża i wiezie są być może spokrewnione.

>  Malownicza wierzba niestety nie ma krewnych wśród wyrazów polskich, choć wygląda, jakby pochodziła od wierzyć, tak jak prośba od prosić, czy groźba od grozić. W istocie wierzba jest prawdopodobnie najbliżej spokrewniona z litewskim słowem virbas (= pręt) i łacińskim verbera (= rózgi).

>   Nie ma wątpliwości co do pochodzenia polskiego słowa król. Jest to po prostu prasłowiańska przeróbka Karola, imienia cesarza Karola Wielkiego.

>   Niezależnie od braku dzisiaj prostych skojarzeń, słowo królik naprawdę jest zdrobnieniem od król.

>   Wiewiórka nazywa się bardzo dźwięcznie po czesku veverka.

Niewymienność